piątek, 31 maja 2013

Louis;33


No to tak ja chciałyście imagin z Louis'em ;dd Będzie jednoczęściowy ;3  Miłego czytania.
Przepraszam, że tak długo czekałyście na niego ale miałam dużo rzeczy do zrobienia <33
Z dedykiem dla ~OlciaXXX
    ________________________________________________________________________



   Siedzisz w parku i czekasz na swojego chłopaka. Łukasza. Jesteście za sobą już ponad pół roku. 
Łukasz chciał się z tobą spotkać. Nie wiesz po co. 
   Właśnie ujrzałaś swojego chłopaka. Wstałaś z ławki a on w tym czasie był już przy tobie. 
[t.i]-Cześć kotku. Po co chciałeś się spotkać.?
Ł-Słuchaj. Ja... Poznałem fajną dziewczynę. Nie wiem w ogóle dlaczego jestem z tobą. Z nami koniec [t.i].
[t.i]-Ale... Jak to z nami koniec. Ja... Ja nie rozumiem...
Ł-[t.i] nie kocham cię. Kocham kogoś innego. 
Powiedział to i odszedł. Zostałaś sama. Usiadłaś na ławce w ciemnej uliczce Londynu. Zaczęłaś płakać.
Ty kochałaś Łukasza. Myślałaś, że on ciebie też ale myliłaś się. Wstałaś i zaczęłaś iść. Sama nie wiedziałaś gdzie ani po co. Cały czas płacząc. Nie mogłaś przestać. Było już po 20:00. Na ulicach Londynu nie było za wiele ludzi bo było dosyć chłodno..Nie chciałaś wracać na razie do domu. 
   Przemyślałaś całą tę sprawę. Zdałaś sobie sprawę, że Łukasz nie był ciebie wart. Ogarnęłaś się i przestałaś płakać. Wróciłaś do domu. Pociągnęłaś za klamkę. Zamknięte. Sięgnęłaś do torebki po klucze. Szukałaś ale nie mogłaś ich znaleźć Wyciągnęłaś wszystko z torebki. Kluczy nie było. Cholera, powiedziałaś pod nosem.
Nie wzięłaś kluczy. Teraz nikogo nie ma w domu. I nie wiesz nawet za ile wrócą. Nie wiedziałaś co masz robić. Usiadłaś na ławce koło drogi. Było już zimno. Twoja mama i tata są pewnie w pracy a twój brat gdzieś wylazł. Musisz czekać. No bo co zrobisz.?   
   Siedzisz już na tej ławce chyba z pół godziny. Nagle z domu obok ktoś wyszedł. To był chyba ten sławny Louis Tomlinson. Mało cię to obchodziło. Był sobie w jakimś zespole ale ty się tym nie zajmujesz. Podszedł do ciebie. 
L-Cześć jestem ...
[t.i]-Tak wiem. 
L-A ty jak się nazywasz.?
[t.i]-[t.i].
L-Ładnie. Czemu tu tak siedzisz.??
[t.i]-Długo historia...
L-Ja lubię długie historie.
Louis usiadł obok ciebie. 
L-Opowiadaj.!
[t.i]-No dobra, więc wyszłam wcześniej z domu i nie wzięłam kluczy. Teraz nikogo nie ma w domu i nie mam jak wejść do środka. A wiesz co.? To jednak nie była długa historia. Hhahaha.
Zaśmiałaś się. Louis z resztą też.
L-I co masz zamiar zrobić.??
[t.i]-Nic. Czekać aż ktoś przyjdzie.
L-A wiesz, że tu zamarzniesz.?
[t.i]-Trudno. 
L-No to może pójdziesz do mnie i tam poczekasz aż ktoś przyjdzie, co.??
[t.i]-Nie...
L-Czemu.?
[t.i]-Bo nie chcę ci przeszkadzać.
L-Przestań, nie będziesz. 
Louis wstał i pociągną cię za rękę do swojego domu. Jak się później okazało to nie do końca jego bo mieszkał z 4 chłopkami z zespołu. Spędziłaś z nimi cały wieczór. Są bardzo mili. Świetnie się z nimi bawiłaś, lecz po 23:00 do twojego domu przyszedł brat z dziewczyną. Pożegnałaś się z chłopcami i wyszłaś.
Louis poszedł cię odprowadzić. Po drodze trochę pogadaliście i wymieniliście się numerami. Bardzo go polubiłaś. Gdy weszłaś do domu zobaczyłaś swojego brata z dziewczyną ,całujących się na kanapie.
Jak cie zobaczyli, przestali. 
[t.i]-Nie przeszkadzajcie sobie.
Powiedziałaś to i poszłaś na górę do swojego pokoju. Umyłaś się i położyłaś do łóżka. Dostałaś sms'a. był od Louis'a. Wzięłaś telefon do ręki  i otworzyłaś wiadomość. Przeczytałaś jej zawartość.
"Cześć [t.i]. Spotkamy się jutro.?? xx  ~Louis."
Odpisałaś:
"Okej ;33 "
Odłożyłaś telefon na szafę i położyłaś się do łóżka. Po nie długim czasie zasnęłaś. 


***

Od poznania Louis'a minęły już 3 tygodnie.
Wczoraj Louis wyznał ci, że czuje coś do ciebie. Byłaś zdziwiona. Lecz teraz jesteś cie razem. Jesteś 
szczęśliwa, że masz tak dobrego chłopaka. Z Łukaszem nie utrzymujesz kontaktu. Nie chcesz go znać. 
  

___________________________________________________________________________

No i jak wam się podoba.?? Komentujcie.
Z kim byście chciały następny imagin.?? (jedno-częściowy czy paro-częściowy.??)

Co myślicie o nowym tle.???

niedziela, 19 maja 2013

Harry cz.4(ostatnia)



  No i macie 4 część <3333

Blog mojej koleżanki.  Klik
_____________________________________________________________



Ubrałaś w TO i uczesałaś się a włosy rozpuściłaś. Uznałaś, że wyglądasz dobrze. Poszłaś do kuchni.
Nalałaś sobie soku do szklanki i upiłaś trochę. Wróciłaś się do pokoju po torebkę i wyszłaś z domu.
Była 18:30. Nagle pod dom przyjechało czarne auto. Duże auto. A kto z niego wysiadł.?? MALIK.
Zdziwiłaś się. Podeszłaś do niego.
Z-Cześć mała.
[t.i]-Cześć. Co ty tutaj robisz.?
Z-Przyjechałem po ciebie.!
[t.i]-Ej.!Skąd ty wiesz w ogóle gdzie ja mieszkam.??
Z-Moje tajne źródła..
[t.i]-Malik.!!
Z-Od [i.t.k].
[t.i]-...
Z-Dobra wsiadaj i jedziemy.
[t.i]-Dobra, dobra.
Wsiadłaś do samochodu. Malik zamknął za tobą drzwi. Jaki dżentelmen, pomyślałaś.
Zayn wsiadła do auta i ruszył. Gdy jechaliście parę razy przekroczył dozwoloną prędkość.
[t.i]-Zayn.!!!!
Z-Co.??
[t.i]-Nie jedź tak szybko bo nas zabijesz.!!!
Z-Nie przesadzaj.
Zayn na twoją prośbę trochę zwolnił. Po paru minutach byliście już na miejscu. Zayn otworzył ci drzwi i
poszliście pod dom. Weszliśmy do środka. Było dosyć dużo ludzi. Niektórych kojarzyłaś ze szkoły a reszty nawet nigdy na oczy nie widziałaś. Przywitałaś się z Niall'em i Louis'em. Następnie podszedł do ciebie Liam.
Poszłaś do kuchni i wzięłaś łyk jakiegoś napoju. Podszedł do ciebie Harry.
H-Cześć [t.i]. Myślałem, że nie przyjdziesz.
[t.i]-Cześć. Jeżeli mnie tu nie chcesz to mogę sobie pójść.
H-NIE.!!
Pogadałaś chwilę z Harrym a następnie poszłaś do salonu. Napotkałaś Malika z jakąś dziewczyną.
Z-O tu jesteś [t.i]. To Moja dziewczyna Perrie.
[t.i]-Miło mi cię poznać, [t.i].


P-Mi ciebie również.
Uśmiechnęłaś się sztucznie. Nie wiedziałaś, że Zayn ma dziewczynę. Od razu straciłaś dobry humor.
Poszłaś dalej. Wyszłaś na taras i usiadłaś na schodkach. Obok ciebie usiadł Harry.
H-Coś się stało.??
[t.i]-nie nic. Wszystko ok.
H-Na pewno.?
Harry zaczął się wypytywać. Wiedział, że coś jest nie tak. Lecz i tak nic mu nie powiedziałaś.

Gdy minęły z 3 godziny ponad połowa imprezowiczów była już mijana. Oczywiście Harry też.
Perrie musiała już wyjść. Chyba z godzinę po wyjściu Perrie, Zayn był już pijany. Nic dziwnego.
Ty nie piłaś zbyt wiele. Po prostu nie lubiłaś. Usiadłaś na kanapie w salonie. Ludzie przed tobą wygłupiali
się, tańczyli, pili. Ty siedziałaś i nie wiedziałaś co masz zrobić. Obok ciebie usiadł Malik.
Z-Co tu... ta. taj sama robisz.??
[t.i]-Zayn spadaj, upiłeś się.!
Z-Oj tam. Trzymaj.
Podał ci butelkę z piwem i poszedł gdzieś. Co mam do stracenia, pomyślałaś. Napiłaś się. Jeszcze raz.
Później napiłaś się jeszcze z Harrym i tak oto w ten sposób upiłaś się.
Stałaś teraz z Harry'm w kuchni. Gadaliście o jakiś głupotach. Nagle Harry zbliżył się do ciebie i pocałował.
Z trudem się od niego oderwałaś.
[t.i]-Ej Harry.!! To, że jestem pijana to nie znaczy, że m...
H-Cicho bądź.
Harry znów cię pocałował. Teraz się nie sprzeciwiałaś. W tej właśnie chwili urwał ci się film.

Otworzyłaś oczy. Lecz od razu je przymrużyłaś bo oślepiło cię słońce.
Obudziłaś się w jakimś pokoju. Obok ciebie na łóżku leżał Harry. Nie spał, patrzył się na ciebie.
[t.i]-Harry. Co ja tu robię.??!!!!!
H-Wczoraj za dużo wypiłaś i mi się wpakowałaś do łóżka...
[t.i]-O Jezu.
H-Fajnie było.
[t.i]-Co.?!!
H-Żartuję.
[t.i]-No ja mam nadzieję.
Szybko wyszłaś z łóżka i ubrałaś się bo na sobie miałaś koszulkę Harry'ego. Zaszłaś na dół do salonu.
Gdy tam weszłaś myślałaś, że przeszło tam tornado. Pełno pustych butelek, puszek, jakieś śmieci.
Pod stołem spał Zayn i Niall. Zachciało ci się śmiać. Podeszłaś do nich. Zaczęłaś ich budzić.
[t.i]-EJ ZAYN, NIALL WSTAWAĆ.!!!!!
Szybko się obudzili.
N-Babo nie krzycz tak, bania mnie boli.
Z-No właśnie idź spać.
Zostawiłaś ich i poszłaś do kuchni a on dalej spali. Napiłaś się trochę soku. Na dół zszedł Louis.
Lou-Cześć.
[t.i]-Cześć. Mam do ciebie takie głupie pytanie.
Lou-No dawaj.
[t.i]-No bo... Dobra gadaj co się wczoraj tu działo bo ja nic nie pamiętam.
Louis zaczął ci wszystko opowiadać. Dowiedziałaś się tego, że całowałaś się z Harry'm, że wpakowałaś mu się po pijaku do łóżka.
[t.i]-O Boże.
Lou-Było tyle nie pić. Hhahaa.
[t.i]-To nie jest śmieszne.!
Lou-Ale teraz tak na poważnie.
[t.i]-No.
Lou-Ty wiesz, że podobasz się Harry'emu.?
[t.i]-Co.?
Lou-No tak. Nie widzisz jak się na ciebie patrzy. Jak cię poznał cały czas o tobie nawija. Zmienił się.
[t.i]-Lou ja nie wiedziałam...
Lou-To teraz już wiesz.



Louis uświadomił ci, że to na Harry'm ci zależy. Z Zayn'em dałaś sobie już spokój. Teraz jesteście przyjaciółmi. Jesteś teraz z Harry'm. Cieszysz się z tego, że jesteście razem. Jesteś bardzo szczęśliwa.





No to już koniec tego opowiadania.
W komentarzach piszcie z kim napisać następnego ;33



sobota, 11 maja 2013

Harry cz.3



No miały być 4 komentarze pod 2 częścią a są tylko dwa ale napisze już 3 część<333
Miłego czytania.


__________________________________________________________________
[n.t.n]-nazwisko twojej nauczycielki


Już niedziela pomyślałaś wstając z łóżka. I jutro już do szkoły.Wstałaś, ogarnęłaś się trochę i zeszłaś na dół, gdzie była twoja mama. Przywitałaś się z nią.
[t.i]-Cześć mamo.!
M-Cześć córciu.! Co chcesz na śniadanie.?
[t.i]-A co jest.?
M-No na przykład mogę Ci zrobić naleśniki albo jajecznicę, lub może...Hmmmm ...
[t.i]-No to ja poproszę naleśniki.
M-Okej za 15 minut będą gotowe.
Poszłaś do salonu i usiadłaś na kanapie. Włączyłaś telewizor i twoim oczom ukazały się zdjęcia jak wchodzisz do domu Harry'ego. A następnie ktoś powiedział, że to być może nowa dziewczyna Harry'ego.
Wkurzyłaś się. Wyłączyłaś telewizor i poszłaś do swojego pokoju. Dostałaś sms'a od kogoś. Spojrzałaś na telefon. Sms był od Harry'ego:
''Cześć [t.i]. Co tam.? Możemy się dzisiaj spotkać.?Harry''
On chyba sobie śni, jeszcze po tym, że media myślą, że jesteśmy parą. Ale co mam mu napisać. Myślałaś.
Odpisałaś:
''Harry to nie jest dobry pomysł.''
Napisałaś to po czym mama zawołała cię na naleśniki. Zaszłaś do kuchni i usiadłaś przy stole. Mama podała
Ci talerz z naleśnikami. Gdy zjadłaś pomyślałaś, że pójdziesz na spacer. Więc poszłaś z powrotem do
swojego pokoju. Przebrałaś się i zrobiłaś lekki makijaż. oznajmiłaś mamie, że wychodzisz na spacer i za
niedługo wrócisz. Wyszłaś z domu i poszłaś do parku. Usiadłaś na ławce i włożyłaś do uszu słuchawki. Włączyłaś MP3 i zaczęłaś słuchać jakiś piosenek. Gdy ci się znudziło siedzenie, wstałaś i zaczęłaś spacerować po parku. Podeszłaś do budki z lodami w zamiarze kupienia sobie loda. Gdy stanęłaś na końcu krótkiej kolejki zauważyłaś , że obok przechodzi Harry. Odwróciłaś się szybko w drugą stronę z nadzieją,
że cię nie zobaczy i zaczęłaś pośpiesznie iść w drugą stronę. Nagle ktoś złapał cię za ramię. Już myślałaś, że
to Harry. Ale myliłaś się. To nie była Harry tylko Zayn.
[t.i]-Cześć.
Z-Cześć. uciekasz przed Harry'm tak.?
[t.i]-Co, nie.!!
Z-Yhym...
[t.i]-Dobra gadaj co chcesz.!
Z-Pójdziemy się przejść.?
[t.i]-No dobra.
  
 Zgodziłaś się pójść z Malik'iem na ten spacer. Po prostu jak jesteś w jego towarzystwie masz motyle w brzuchu. On Ci się po prostu podoba. Na spacerze pogadaliście trochę a później Malik odprowadził cię do domu. Pożegnałaś się z nim dając mu buziaka w policzek. Weszłaś do domu. Nikogo w nim nie było.



* dwa tygodnie później*


  Z Harry'm skończyliście już projekt. Niby spotkałaś się z nim tylko parę razy ale to i tak dla ciebie za dużo.
Ale już przyzwyczaiłaś się do niego. Zayn ci w tym trochę pomógł. Zaprzyjaźniłaś się z chłopakami. Nie myślałaś,że mogą być tak fajni i sympatyczni. Z biegiem tych dwóch tygodni zrozumiałaś, że czujesz coś do Malik'a. Nie powiedziałaś mu o tym i nie zamierzasz, bo wiesz, że Zayn nie odwzajemnia tego uczucie. Jesteś dla niego jedynie przyjaciółką. Musisz się z tym pogodzić.

  Dzisiaj kolejny nudny dzień w szkole. Siedzisz w sama w ławce pod oknem, na lekcji historii. W ogóle nie słuchasz co mówi nauczycielka. Ona sama chyba nie wie. Patrzysz się co jest za oknem. Cały czas myślisz o Malik'u. Nie możesz przestać. Odwróciłaś głowę w drugą stronę. Zayn w tej samej chwili zrobił to samo. Wasze spojrzenia spotkały się. Patrzył na ciebie a ty na niego. Szybko odwróciłaś wzrok w inna stronę.
Siedziałaś znudzona przez chwilę gdy nagle nauczycielka zwróciła się do ciebie.
Nauczycielka-[t.i] powtórz co powiedziałam.!!
[t.i]-Emm...
Nauczycielka-No i co.?Po co ja wam to wszystko mówię, co.?
Nauczycielka zaczęła swój wykład. Na koniec dodała:
[t.n] zostajesz po lekcjach.!!
[t.i]-Co.?Ale...
Nauczycielka-Żadne ale. Po lekcjach pod tą sale przychodzisz.!!
[t.i]-Yhym...
Kuźwa. Powiedziałaś pod nosem.
Nauczycielka-Chciałaś coś jeszcze powiedzieć.?
[t.i]-Nie.!!!
Gdy lekcja się skończyła poszłaś do swojej szafki. Schowałaś książki i zamknęłaś drzwi od szafki, że było to słychać w całej szkole. Podszedł do mnie Harry.
H-Uważaj bo szafkę popsujesz.!
[t.i]-Harry.!!!! Daruj sobie, dobrze.!
H-Nie spinaj się tak. Przecież tylko żartuję.!
[t.i]-...
Chciałaś coś powiedzieć ale się powstrzymałaś. Odeszłaś od niego i poszłaś do salę. Usiadłaś na ławce i czekałaś na Nauczycielkę. Znów obok ciebie był Harry.
[t.i]-Co znowu.?
H-Nic.
[t.i]-To czemu nie idziesz do domu.??
H-Bo siedzę tu z tobą.
[t.i]-Yhym...
H-Ej dzisiaj z chłopakami robimy imprezę przyjdziesz.?
[t.i]-No dobra będę.
H-To u nas o 19.
[t.i]-Okej.
H-No to pa.
[t.i]-Pa.!
Harry poszedł a ty zostałaś na ławce. Po chwili przyszła do ciebie nauczycielka historii.
Nauczycielka-Masz szczęście [t.i]. Możesz iść do domu. Mam ważną sprawę do załatwienia.
[t.i]-Dziękuję. Do widzenia.!
Wstałaś i szybko wyszłaś do szkoły. Gdzie stał Niall.
N-A ty nie powinnaś być t...
[t.i]-Nie.! [n.t.n] gdzieś se poszła.
N-A...
Poszłaś do domu. Powiedziałaś mamie, że idziesz na imprezę do chłopaków. Poszłaś do swojego pokoju i
położyłaś się na łóżku żeby móc odpocząć. Po paru godzinach zaczęłaś szykować się na imprezę.



No to 3 część. Pod nią jak będzią 3 komentarze wstawiam 4 część ;P <333

wtorek, 7 maja 2013

Harry cz.2


Okej były 3 komentarze, więc o to 2 część ;P
Miłego czytania. <33


_____________________________________________________________________________




                                            *Następnego dnia rano*


Dziś wstałaś po 10. Jak na ciebie to dosyć wcześnie bo lubiłaś długo spać. Zwlekłam się z łóżka
i poszłaś na dół. W kuchni na stole leżała karteczka. Wzięłaś ją do ręki i zaczęłaś czytać:
"Dzisiaj musiałam wyjść wcześniej do pracy. Na śniadanie zrobiłam ci omlet. Jest w lodówce. Mama.''
Odłożyłaś kartkę i wyciągnęłaś omlet. Wsadziłaś go do mikrofalówki. Z lodówki wyciągnęłaś sobie
Jeszcze mleko i nalałaś do szklanki. Gdy omlet się odgrzał wzięłaś go i usiadłaś przy stole. Zaczęłaś zajadać się nim. Bardzo ci smakował. Gdy już zjadłaś poszłaś do swojego pokoju i przebrałaś się. Ubrałaś jakieś dresy i koszulkę. Wzięłaś laptopa i zeszłaś do salonu. Tam usiadłaś na kanapie. Włączyłaś laptopa. Pogadałaś z koleżanką na skype'ie. Pośmialiście się trochę razem. Następnie obejrzałaś film "Intruz". Bardzo ci się spodobał. Obejrzałaś jeszcze odcinek swojego ulubionego serialu, bo akurat leciał.  Potem poszłaś do ogrodu i posiedziałaś sobie tam chwile. No to była raczej taka długa chwila bo trwała ponad 30 minut.
Wróciłaś do salonu i usiadłaś na kanapie. Włączyłaś na laptopie jakąś stronę internetową z plotkami o gwiazdach. Przeglądałaś sobie tak chwilę gdy nagle zobaczyłaś jakiś artykuł o Harry'm Styles'ie. Nagle przypomniało ci się, że masz do niego wpaść bo macie razem zrobić projekt. Miałaś jeszcze 30 minut.
Szybko popędziłaś do swojego pokoju i przebrałaś się. Uczesałaś włosy, wzięłaś karteczkę z adresem Harry'ego i pośpiesznie wyszłaś z domu. Musiałaś  przejść parę ulic. Po 20 minutach byłaś już na miejscu.
Jego dom był ogromny i piękny. Stanęłaś przed drzwiami i zapukałaś. Otworzył ci jakiś chłopak. Nie kojarzyłaś go. Chłopak miał ciemne włosy i czekoladowe oczy. Według ciebie  był nawet przystojny.
Myślałaś, że pomyliłaś domy.
[t.i]-Cześć jest może Harry.?
Ch-Tak jest. Zawołam go.
Chłopak zawołał Harry'ego a ten zaraz znalazł się przed woim i oczami.
H-Cześć [t.i]. Za czym wejdziesz to muszę ci coś powiedzieć...
[t.i]-No co.?
H-Bo ja jestem w zespole, co nie.?
[t.i]-Tak wiem. Będziesz się ty,m teraz chwalił.?
H-Nie, nie o to chodzi tylko po prostu...
[t.i]-No.??
H-Mieszkam z 4 przyjaciółmi z zespołu.
[t.i]-Aha.
H-Dobra to wchodź.
Weszłaś do środka. Wnętrze domu było piękne. Harry pociągnął cię za rękę i znaleźliście się chyba w salonie. Tak to był salon. A w nim 4 chłopaków, którzy się wygłupiali. Śmiesznie wyglądali.
H-Ej.!!! Chłopaki.!!!
Jak na komendę przestali i odwrócili się w naszą stronę.
H-To jest [t.i].
Harry przedstawił mnie swoim przyjaciołom. On przedstawili mi się. Wydawali się sympatyczni. Harry zabrał mnie na górę. Do jego pokoju. Pogadaliśmy chwilę. Chodź wcale mi się to nie podobało. Jakoś za nim nie przepadałam. A następnie zaczęliśmy robić projekt. Pracy mieliście strasznie dużo. Zrobiliście trochę a później już musiałaś wracać do domu. Harry poszedł z tobą na dół.
H-Może chcesz jeszcze zostać.??
[t.i]-Nie, dzięki.
H-Czemu.?
[t.i]-Bo muszę już wracać do domu.!
H-Yhym...
[t.i]-Pa.
H-No to paa.!
Wyszłaś z domu Harry'ego. Nie miała ochoty u niego zostać. Poszłaś do parku. Usiadłaś na ławce i zaczęłaś myśleć o wszystkim a za razem o niczym. Nie minęły 3 minuty a przed twoimi oczami ukazał się Harry.
H-Yhym. Musisz iść do domu...
[t.i]-Śledzisz mnie.??!!!
H-Co, nieee...
[t.i]-Nie kłam.!!
H-Powiedziałaś, że musisz iść do domu.
[t.i]-Harry zmieniasz temat.!
H-No i co.?
[t.i]-Nic, pa.
Wstałaś i chciałaś odejść ale Harry złapał cię za ramię
.

[t.i]-Ej zostaw mnie.!
H-Poczekaj. Chce wiedzieć jedno.!
[t.i]-Nie mam czasu.!
H-[t.i].!!
[t.i]-Dobra gadaj, co chcesz.?
H-Chce wiedzieć dlaczego ty mnie tak nie lubisz.?
[t.i]-Co ja ciebie.? Nie no coś ty j...
H-Nie kłam.!!
[t.i]-Dobra Harry muszę iść.!
Zostawiłaś chłopaka i poszłaś do domu. Zaczęłaś się zastanawiać dlaczego ty go nie lubisz. No na przykład za... No właśnie nie wiedziałaś. Postanowiłaś, że będziesz dla niego milsza. Chociaż troszkę.


I jak wam się czytało.?
Jak pod tym postem będą 4 komentarze to piszę 3 część ;P <3

niedziela, 5 maja 2013

Harry cz.1


Wcześniejszego imagina usunęłam. Doszłam do wniosku, że był bez sensu, więc teraz 
napisałam nowego.Będzie paro częściowy <33 Mam nadzieję, że wam się spodoba.

___________________________________________________________________________

[t.n]-Twoje nazwisko, [i.t.k]-imię twojej koleżanki

 Jak każdego dnia wstałaś rano i zaczęłaś się szykować, by móc wyjść do szkoły.
Umyłaś twarz i zęby. Następnie Uczesałaś włosy i upięłaś je w luźnego koka. Założyłaś koszulkę
z jakimś nadrukiem, ciemne rurki i białe conversy. A do tego bejsbolówkę.Zjadłaś śniadanie, 
które przygotowała ci twoja mama. A były to naleśniki z nutellą i truskawkami. Uwielbiałaś takie 
śniadania. Gdy już zjadłaś to przepyszne śniadanie pożegnałaś się z mamą i wyszłaś z domu. 
Ruszyłaś w stronę szkoły. Dotarłaś do niej po 20 minutach. Weszłaś do środka i poszłaś do swojej 
szafki. Wyjęłaś potrzebne ci książki i udałaś się pod salę. Gdy zadzwonił dzwonek z resztą klasy weszłaś 
do środka. Po was do klasy szedł nauczyciel. Usiadłaś w ławce na samym końcu ze swoją koleżanką [i.t.k].
Twoja pierwsza lekcja:Biologia. Czy lubiłaś biologie.?Nie przepadałaś za nią. Na początku mieliście robić
jakieś ćwiczenia w parach. Tak jak siedzicie w ławkach. Niechętnie otworzyłaś ćwiczenia i razem z [i.t.k]
zaczęliście je robić. Gdy cała klasa skończyła nauczyciel przeszedł po klasie i zabrał ćwiczenia.
Nauczyciel- Ćwiczenia oddam wam za tydzień. Oczywiście wstawię ocenę na jaką zasłużyliście. 
Dobrze a zaraz dobiorę was w pary. Będziecie mieli do przygotowania projekt. 
Pan Marek zaczął wam tłumaczyć co macie zrobić a chwilę później zaczął dobierać was w pary.
Modliłaś się żeby dobrał cię z jakąś fajną dziewczyną. Usłyszałaś swoje imię.
Nauczyciel-Panna [t.n] będzie w parze z panem Styles'em.
No nie, pomyślałaś, tylko nie on. Nie lubiłaś go za bardzo była taką gwiazdką. Była w jakimś tam zespole ale ciebie to nie obchodziło. Każda dziewczyna śliniła się na jego widok ale nie ty. Nie była aż tak bardzo piękny. Reszta lekcji minęła dosyć szybko. Po lekcjach poszłaś do swojej szafki. Podszedł do ciebie Harry.
Harry-Cześć widzę, że nie jesteś zadowolona, że jesteś ze mną w parze, co.?
[t.i]-A dlaczego mam być zadowolona, co.??
Zamknęłaś szafkę i zaczęłaś iść w stronę wyjścia ze szkoły.
Harry-Ej, ej poczekaj. 
[t.i]-No.?!
Harry-Mamy zrobić przecież ten projekt. Wiec u mnie jutro.
[t.i]-Dobrze, al...
Harry-Tu masz mój adres. Do jutra.
Harry dał ci jakąś karteczkę a na niej adres. Schowałaś ją i poszłaś do domu. Był już piątek, wiec byłaś zadowolona, że jutro nie musisz wstawać tak wcześnie. Poszłaś do swojego pokoju i się przebrałaś.
Twoja mama była w pracy a ze swoim tatą nie utrzymujesz kontaktu. Zostawiła was jak miałaś z 5 latek.
 Położyłaś się na łóżku żeby trochę odpocząć po dzisiejszym dniu. Dostałaś sms'a. Był od jakiegoś nieznanego numeru. Przeczytałaś go:
''Cześć [t.i]. Bądź jutro u mnie tak około 14 ok.?~Harry xx
Odpisałaś:
''No dobra. Skąd ty masz w ogóle mój numer, co.?
Odpisał:
''Od [i.t.k]. xoxo.
Odłożyłaś telefon i zeszłaś na dół do kuchni. Zajrzałaś do lodówki. 
[t.i]-Hmmm.. Co by tu zjeść.?Już wiem odgrzeje sobie makaron.
Mówiłaś sama do siebie. Włożyłaś makaron do mikrofalówki i gdy się już odgrzał włożyłaś sobie trochę na talerz i usiadłaś przy stole. Gdy już zjadłaś usiadłaś na kanapie w salonie i włączyłaś swojego laptopa. 
Popisałaś trochę z przyjaciółmi i pogrzebałaś trochę w sieci po czym przyszła twoja mama. 
Mama-Cześć córcia. 
[t.i]-Cześć mama, co tak szybko.?
Mama-Nie mieliśmy nic do roboty. 
[t.i]-Yhym.
Mama-A co tam w szkole.?
[t.i]-Nic ciekawego. Mamy zrobić projekt z biologii.
Mama-Aha. A z kim jesteś w grupie.?
[t.i]-Robimy to w parach a ja jestem z jakimś Harry'm.
Mama-A z tego zespołu łan direkszyn.?
[t.i]-Tak...
Mama-Nie cieszysz się.?
[t.i]-Nie.!
Mama-A...Zrobiłaś sobie coś do jedzenia jak wróciłaś ze szkoły.?
[t.i]-Tak. Odgrzałam sobie makaron. 
Gdy była już około 22 poszłam do łazienki o wzięłam odprężającą kąpiel. Następnie poszłam spać.


No to jest pierwsza część. Jeśli pod nią będą przynajmniej 3 komentarze to pajawi się następna część;p

OMG.!!


Siemka kochane<3.
Zobaczcie sobie to.!!!
Paczaj tu.!!

Super.!

Usunęłam mojego imagina z Harry'm bo jakoś mi się nie podobał jutro
chyba zacznę pisać innego z Hazzą.



sobota, 4 maja 2013

Taki krótki imagin~Harry i Louis

- Harry, Harruś, Hazz, Hazzieńku, Haroldziku! - pisnął Louis nienaturalnie wysokim głosem.

 - Upiekłem dla ciebie ciasto


!Harry uniósł brew, podejrzliwie patrząc na współlokatora.


 - Czego chcesz? - mruknął, gdy Lou podsunął mu dosłownie pod nos talerz z szarlotką


.- Hazz, jesteś miłością mojego życia, wiesz o tym? Dodatkowo, masz seksowne loki, nie


wspominając o kształtnym tyłku...


- CO?! - Harry zakrztusił się przeżuwanym ciastem. Po chwili się zreflektował i lekko 


zaczerwieniony, bąknął


 - Znaczy, jeśli, no wiesz, lubisz facetów to okej, ale ja raczej nie i...


- Ja pierdolę. - Louis pacnął się otwartą dłonią w głowę. 


- Raz, mam dziewczynę. Dwa, usiłuję ci się podlizać, ty niedouczony erotomanie z VIPowską


 kartą RedTube. 


Trzy, chciałem żebyś ugotował kolację dla mnie i Eleanor, a później gdzieś wylazł, ty 


niedomyślna szkapo.


- Jezu, Louis - westchnął Harry, ocierając nieistniejący pot z czoła.


 - A już myślałem, że oszalałeś.



Hahahhahha Spoko. To nie mój imagin. (Z FB)





~A wy jesteście Larry czy Eleanour Shipper.??
Ja Larry Shipper <3333