- Upiekłem dla ciebie ciasto
!Harry uniósł brew, podejrzliwie patrząc na współlokatora.
- Czego chcesz? - mruknął, gdy Lou podsunął mu dosłownie pod nos talerz z szarlotką
.- Hazz, jesteś miłością mojego życia, wiesz o tym? Dodatkowo, masz seksowne loki, nie
wspominając o kształtnym tyłku...
- CO?! - Harry zakrztusił się przeżuwanym ciastem. Po chwili się zreflektował i lekko
zaczerwieniony, bąknął
- Znaczy, jeśli, no wiesz, lubisz facetów to okej, ale ja raczej nie i...
- Ja pierdolę. - Louis pacnął się otwartą dłonią w głowę.
- Raz, mam dziewczynę. Dwa, usiłuję ci się podlizać, ty niedouczony erotomanie z VIPowską
kartą RedTube.
Trzy, chciałem żebyś ugotował kolację dla mnie i Eleanor, a później gdzieś wylazł, ty
niedomyślna szkapo.
- Jezu, Louis - westchnął Harry, ocierając nieistniejący pot z czoła.
- A już myślałem, że oszalałeś.
Hahahhahha Spoko. To nie mój imagin. (Z FB)
~A wy jesteście Larry czy Eleanour Shipper.??
Ja Larry Shipper <3333
haha dobree :*
OdpowiedzUsuń