niedziela, 21 kwietnia 2013

Niall cz.4

No to już 4 część imagina miłego czytania ;**

____________________________________

Dzisiaj obudziłam się dosyć wcześnie bo przed 7:49. Poszłam, więc do kuchni by napić
się soku.  W kuchni była jeszcze moja mama.

[t.i]-Cześć mamo.
M-Cześć córciu. Dzisiaj wrócę trochę wcześniej, więc może spędzimy wieczór we dwie.?
[t.i]-Dobrze mamo.
M-Będę tak około 18. A teraz już muszę lecieć do zobaczenia.
[t.i]-Pa, pa.

Gdy moja mama wyszła zjadłam płatki, ubrałam się i wyszłam przed dom.
Usiadłam na ławce. Na wyświetlaczu komórki pojawił się Zayn. Odebrałam.

      *rozmowa*

Z-Cześć [t.i].
[t.i]-Cześć Zayn.
Z-Moglibyśmy się dzisiaj spotkać.?
[t.i]-Moglibyśmy.
Z-Dzisiaj mam wolne, może chciałabyś poznać moich przyjaciół.?
[t.i]-Okej, z miłą chęcią.
Z-To przyjdę po ciebie 0 13, ok.?
[t.i]-Dobrze będę.
Z-To do zobaczenia.
[t.i]-Paa.!


Odłożyłam telefon do kieszeni i wróciłam do domu. Zrobiłam sobie herbatę i usiadłam
na kanapie. Włączyłam laptopa i napisałam do przyjaciół z polski. Stęskniłam się za nimi.
Pogadałam trochę na skype'ie nawet nie zauważyłam kiedy minęły 4 godziny.
Zrobiłam sobie obiad i poszłam się przebrać. Ubrałam niebieskie rurki, białą koszulkę z napisem
"Free gungs", czarne conversy i bejsbolówke. Włosy spięłam z luźnego koka i zeszłam na dół doi salonu.
Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam, otworzyłam je i zobaczyłam Zayn'a.
Z-Cześć. Gotowa.?
[t.i]-Siemka. Tak możemy iść
Zamknęłam drzwi i razem z Zayn'em poszliśmy do jego domu. Nie było daleko bo mieszkał
obok. Przed drzwiami stanął.
Z-Tylko proszę nie przestrasz się. Czasem im odbija. Uprzedzałam ich, że cię przyprowadzę
ale wiesz różnie może by.
[t.i]-Okej, okej.
Zayn wcześniej uprzedził mnie, że mieszka razem z 4 chłopakami i razem tworzą zespół One
Direction. Nie kojarzyłam za bardzo ale się za to nie obraził.
Zayn nacisną klamkę i otworzył drzwi. Weszłam za nim do domu. Zayn zaprowadził
mnie do salonu. Tam siedział chłopak o kręconych włosach i zielonych oczach.
[t.i]-Cześć jestem [t.i].
H-Cześć piękna jestem Harry.
Uśmiechnął się i pokazał swoje słodkie dołeczki.
 Usiedliśmy na kanapie i po chwili z góry zszedł chłopka a za nim drugi.
Z-[t.i] to Louis i Liam.
[t.i]-Cześć chłopcy.
Z-Chłopcy do [t.i].
Lou-Cześć.!
Li-Hej.!
Louis włączył film i zaczęliśmy oglądać.
Z-Ej a gdzie jest Niall.?
Li-Poszedł do Nando's po coś do jedzenia, zaraz powinien wrócić.
Niall pomyślałam. Przypomniał mi się od razu mój przyjaciel Niall. Ale on mi nic nie mówił, że
jest w zespole. Wiec to na pewno nie on.
Po paru minutach ktoś wszedł do domu.
N-Ej chłopaki już jestem.!!!
Zaczął się drzeć z przedpokoju.
Ten głos. To już na pewno jest "mój" Niall.
N-Przyprowadziłeś Zayn tę swoją dziewczynę.?!
Po chwili wszedł do pokoju.
[t.i]-Cześć Niall.!                                
N-[t.i].?Co ty tu robisz.?
Z-To wy się znacie.?!
 
 
[t.i]-Hahahahahahaha.
N-Ty i Zayn jesteście razem.?
[t.i]-Nie a co.?
N-Nic.
Niall usiadł koło was i kontynuowaliście oglądanie filmu. Gdy już film się skończył
Louis zaproponował abyście coś zjedli. Wszyscy się zgodzili. Zjedliście to co kupił Niall. Przez
resztę dnia świetnie się wszyscy w 6 bawiliście.
[t.i]-Ej ja już muszę lecieć.
N-Ale dopiero 17:30.!!
[t.i]-Tak wiem ale obiecałam mamie, że spędzę z nią wieczór.  Rzadko się widujemy bo
chodzi do pracy.
Lou-Aha.
Z-No to może jutro wpadniesz do nas, co.?
N-No właśnie.?
[t.i]-No dobra.
Gdy wróciłam do domu mojej mamy jeszcze nie było. Poszłam do kuchni i napiłam się soku.
Dostałam sms-a od mamy:
""Przepraszam córciu ale muszę zostać dłużej w pracy. Mam dużo do zrobienia. Przepraszam.
Przełożymy to na inny dzień. Jeszcze raz przepraszam, mama. Pamiętaj kocham cię.!!"
Jakoś mi smutno mi się zrobiło no ale...




1 komentarz: