niedziela, 19 maja 2013

Harry cz.4(ostatnia)



  No i macie 4 część <3333

Blog mojej koleżanki.  Klik
_____________________________________________________________



Ubrałaś w TO i uczesałaś się a włosy rozpuściłaś. Uznałaś, że wyglądasz dobrze. Poszłaś do kuchni.
Nalałaś sobie soku do szklanki i upiłaś trochę. Wróciłaś się do pokoju po torebkę i wyszłaś z domu.
Była 18:30. Nagle pod dom przyjechało czarne auto. Duże auto. A kto z niego wysiadł.?? MALIK.
Zdziwiłaś się. Podeszłaś do niego.
Z-Cześć mała.
[t.i]-Cześć. Co ty tutaj robisz.?
Z-Przyjechałem po ciebie.!
[t.i]-Ej.!Skąd ty wiesz w ogóle gdzie ja mieszkam.??
Z-Moje tajne źródła..
[t.i]-Malik.!!
Z-Od [i.t.k].
[t.i]-...
Z-Dobra wsiadaj i jedziemy.
[t.i]-Dobra, dobra.
Wsiadłaś do samochodu. Malik zamknął za tobą drzwi. Jaki dżentelmen, pomyślałaś.
Zayn wsiadła do auta i ruszył. Gdy jechaliście parę razy przekroczył dozwoloną prędkość.
[t.i]-Zayn.!!!!
Z-Co.??
[t.i]-Nie jedź tak szybko bo nas zabijesz.!!!
Z-Nie przesadzaj.
Zayn na twoją prośbę trochę zwolnił. Po paru minutach byliście już na miejscu. Zayn otworzył ci drzwi i
poszliście pod dom. Weszliśmy do środka. Było dosyć dużo ludzi. Niektórych kojarzyłaś ze szkoły a reszty nawet nigdy na oczy nie widziałaś. Przywitałaś się z Niall'em i Louis'em. Następnie podszedł do ciebie Liam.
Poszłaś do kuchni i wzięłaś łyk jakiegoś napoju. Podszedł do ciebie Harry.
H-Cześć [t.i]. Myślałem, że nie przyjdziesz.
[t.i]-Cześć. Jeżeli mnie tu nie chcesz to mogę sobie pójść.
H-NIE.!!
Pogadałaś chwilę z Harrym a następnie poszłaś do salonu. Napotkałaś Malika z jakąś dziewczyną.
Z-O tu jesteś [t.i]. To Moja dziewczyna Perrie.
[t.i]-Miło mi cię poznać, [t.i].


P-Mi ciebie również.
Uśmiechnęłaś się sztucznie. Nie wiedziałaś, że Zayn ma dziewczynę. Od razu straciłaś dobry humor.
Poszłaś dalej. Wyszłaś na taras i usiadłaś na schodkach. Obok ciebie usiadł Harry.
H-Coś się stało.??
[t.i]-nie nic. Wszystko ok.
H-Na pewno.?
Harry zaczął się wypytywać. Wiedział, że coś jest nie tak. Lecz i tak nic mu nie powiedziałaś.

Gdy minęły z 3 godziny ponad połowa imprezowiczów była już mijana. Oczywiście Harry też.
Perrie musiała już wyjść. Chyba z godzinę po wyjściu Perrie, Zayn był już pijany. Nic dziwnego.
Ty nie piłaś zbyt wiele. Po prostu nie lubiłaś. Usiadłaś na kanapie w salonie. Ludzie przed tobą wygłupiali
się, tańczyli, pili. Ty siedziałaś i nie wiedziałaś co masz zrobić. Obok ciebie usiadł Malik.
Z-Co tu... ta. taj sama robisz.??
[t.i]-Zayn spadaj, upiłeś się.!
Z-Oj tam. Trzymaj.
Podał ci butelkę z piwem i poszedł gdzieś. Co mam do stracenia, pomyślałaś. Napiłaś się. Jeszcze raz.
Później napiłaś się jeszcze z Harrym i tak oto w ten sposób upiłaś się.
Stałaś teraz z Harry'm w kuchni. Gadaliście o jakiś głupotach. Nagle Harry zbliżył się do ciebie i pocałował.
Z trudem się od niego oderwałaś.
[t.i]-Ej Harry.!! To, że jestem pijana to nie znaczy, że m...
H-Cicho bądź.
Harry znów cię pocałował. Teraz się nie sprzeciwiałaś. W tej właśnie chwili urwał ci się film.

Otworzyłaś oczy. Lecz od razu je przymrużyłaś bo oślepiło cię słońce.
Obudziłaś się w jakimś pokoju. Obok ciebie na łóżku leżał Harry. Nie spał, patrzył się na ciebie.
[t.i]-Harry. Co ja tu robię.??!!!!!
H-Wczoraj za dużo wypiłaś i mi się wpakowałaś do łóżka...
[t.i]-O Jezu.
H-Fajnie było.
[t.i]-Co.?!!
H-Żartuję.
[t.i]-No ja mam nadzieję.
Szybko wyszłaś z łóżka i ubrałaś się bo na sobie miałaś koszulkę Harry'ego. Zaszłaś na dół do salonu.
Gdy tam weszłaś myślałaś, że przeszło tam tornado. Pełno pustych butelek, puszek, jakieś śmieci.
Pod stołem spał Zayn i Niall. Zachciało ci się śmiać. Podeszłaś do nich. Zaczęłaś ich budzić.
[t.i]-EJ ZAYN, NIALL WSTAWAĆ.!!!!!
Szybko się obudzili.
N-Babo nie krzycz tak, bania mnie boli.
Z-No właśnie idź spać.
Zostawiłaś ich i poszłaś do kuchni a on dalej spali. Napiłaś się trochę soku. Na dół zszedł Louis.
Lou-Cześć.
[t.i]-Cześć. Mam do ciebie takie głupie pytanie.
Lou-No dawaj.
[t.i]-No bo... Dobra gadaj co się wczoraj tu działo bo ja nic nie pamiętam.
Louis zaczął ci wszystko opowiadać. Dowiedziałaś się tego, że całowałaś się z Harry'm, że wpakowałaś mu się po pijaku do łóżka.
[t.i]-O Boże.
Lou-Było tyle nie pić. Hhahaa.
[t.i]-To nie jest śmieszne.!
Lou-Ale teraz tak na poważnie.
[t.i]-No.
Lou-Ty wiesz, że podobasz się Harry'emu.?
[t.i]-Co.?
Lou-No tak. Nie widzisz jak się na ciebie patrzy. Jak cię poznał cały czas o tobie nawija. Zmienił się.
[t.i]-Lou ja nie wiedziałam...
Lou-To teraz już wiesz.



Louis uświadomił ci, że to na Harry'm ci zależy. Z Zayn'em dałaś sobie już spokój. Teraz jesteście przyjaciółmi. Jesteś teraz z Harry'm. Cieszysz się z tego, że jesteście razem. Jesteś bardzo szczęśliwa.





No to już koniec tego opowiadania.
W komentarzach piszcie z kim napisać następnego ;33



4 komentarze: