poniedziałek, 25 marca 2013
Louis cz.10
Lou-No to co jedziemy do mnie.?
[t.i]-No nie wiem...
Lou-Przestań chodź.!!
Pojechaliście z twoim nowym chłopkiem do jego domu. Weszliście do środka. Wyszeptałaś:
Myślę, że Zayn już wytrzeźwiał.
Lou-Na pewno.
Weszliście do kuchni.
Harry-Cześć.!!
Niall-Gdzie ty byłeś przez całą noc.??
Lou-Ty byłeś tak pijany, że nawet pewnie nie zauważyłeś.
Niall-Hhaha ale śmieszne.
Lou-A co to nie prawda.??
Niall-...
Lou-No właśnie.
Liam-Hahhahahahhahaahahahahah.!!
Niall-A ty z czego się śmiejesz.??
Liam-Z ciebie.!
Harry-Powiedziałem cześć.!!
[t.i]-Cześć Harry. Nie bulwersuj się tak.
Przytuliłaś go ale tak po koleżeńsku.
Lou-Musimy wam o czymś powiedzieć.
Harry-No to słuchamy.?
Lou-Ja i [t.i] jesteśmy razem.
Harry-Uuu ale fajnie.
Niall-Tak...
Widać było, że Niall nie jest zachwycony.
[t.i]-Zayn'a nie ma.?
Liam-Jest w ogrodzie.
[t.i]-Aha...
Louis poszedł na górę a ty nalałaś sobie soku do szklanki i również poszłaś za Louis'em d o góry. Wyskoczyłaś na schody i już po chwili byłaś u Louis'a w pokoju. Otworzyłaś drzwi bo chciałaś iść do toalety, gdy nagle zauważyłaś Zayn'a. Cofnęłaś się.
Zayn-Poczekaj.!
[t.i]-Co chcesz.?
Zayn-Możemy pogadać na zewnątrz.??
[t.i]-Tak. Lou za chwilę wrócę.
Lou-Ok.
Poszłaś z Zayn'em na taras.
Zayn-Chciałem cię przeprosić za to co wczoraj zrobiłem. Ja sam nie wiem co we mnie wstąpiło. To przez ten alkohol. Przepraszam...
[t.i]-Okej...
Zayn chciał spojrzeć ci w oczy ale spuściłaś wzrok. Chcił cię pocałować ale się odsunęłaś. Weszłaś do domu. Na schodach stał Lou.
Lou-Ubieraj się idziemy na lody ok.?
[t.i]-Ok.!!!
Poszliście z Lou do parku na spacer a potem na lody. Usiedliście z lodami na ławce i zaczęliście rozmawiać.
Straciliście rachubę czasu. Była już 21:00. Lou odprowadził cię pod domem, gdzie dał ci soczystego całusa i poszedł.
Następnego dnia obudził cię sms : '' Cześć kotku pakuj się za godzinę będę. ;88''
Nie miałaś pojęci o co chodzi. Napisałaś mu" A o co chodzi.??''
Lou odpisał:'' Zobaczysz.!''
Tak jak kazał ci Louis spakowałaś się do wielkiej walizy na kółkach. Usiadłaś na łóżku. Po chwili usłyszałaś, że ktoś puka. Poszłaś n dół, otworzyłaś drzwi i ujrzałaś Louis'a.
[t.i]-To może powiesz mi o co chodzi.??
Lou-A spakowałaś się.??
[t.i]-Nie.!!!
Lou-...
[t.i]-Hhahahaahah.!!!Żartuję.!!!
Lou-Gdzie masz walizkę.??
[t.i]-Na górze.!!
Louis poszedł po walizkę a ty nalałaś mu soku.
Lou-Cholera co ty tu masz.??
[t.i]-Ciuchy i potrzebne rzeczy.!!Tu masz sok.!
Lou-Dzięki. Dobra zamykaj dom i wychodzimy.
[t.i]-A powiesz mi w końcu o co chodzi.???
Lou-Niespodzianka.!!!
Wsiedliście do auta. Louis zawiązał ci oczy żebyś nie podglądała. Po krótkiej jeździe zatrzymał się.
Lou-Już jesteśmy na miejscu.
[t.i]-Okej.?!Mam się bać.??
Lou-Nie, no może trochę.!!!
Louis zdjął ci opaskę a ty ujrzałaś......
Na razie to tyle ;DDD
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz