niedziela, 24 marca 2013
Louis cz.7
Otworzyłaś drzwi i ujrzałaś Louis'a.
Lou-Dziękuje, dziękuje.!!!!!!!!!!!
Louis przytulił cię.
[t.i]-Yyy... Za co.??
Lou-Mogę wejść.??
[t.i]-No jasne.!
Louis wszedł do środka a ty zaprowadziłaś go na kanapę.
[t.i]-Napijesz się czegoś.??
Lou-Może być sok.
Poszłaś do kuchni i nalałaś soku tubie i Loui'emu.
[t.i]-Proszę. Mam nadzieję, że powiedziałeś wszystko El i jest wszystko ok.??
Lou-No własnie o tym chciałem ci powiedzieć.
[t.i]-No to mów.
Lou- No bo... z El nie układało nam się najlepiej i chciałem z nią zerwać ale nie wiedziałem jak i właśnie dzisiaj przez ten pocałunek zerwaliśmy jestem wolny nie muszę się już z nią męczyć i własnie za to dziękuję.!!!
[t.i]-Jam myślałam, że jesteście szczęśliwi...
Lou-Wiem...Wszyscy tak myśleli. Dobra to ja już lecę.!!
[t.i]-Nie zostaniesz.?? Obejrzymy coś...
Lou-Nie, nie będę ci przeszkadzał.
[t.i]-I tak nie mam co robić...
Lou-Skoro tak mówisz to zostanę.
Włączyłaś film i zaczęliście oglądać. Nawet nie zorientowałaś się kiedy zasnęłaś.Obudziłaś się wtulona w Louis'a. On spał. Wstałaś tak by go nie obudzić i poszłaś do siebie do pokoju i przyniosłaś Loui'emu koc. Przykryłaś go i poszłaś spaś. Obudziłaś się o 8:57. Wstałaś i zeszłaś na dół. Louis dalej spał. Poszłaś do kuchni i zrobiłaś wam śniadanie. Postawiłaś kanapki na sole i nalałaś do szklanek soku. Usiadłaś na krześle. Zadzwoniła do ciebie twoja przyjaciółka [i.t.p]. Odebrałaś.
*rozmowa*
[i.t.p]-Siemka.!!
[t.i]-Hej co tam.??
[i.t.p]-A nic a u ciebie.??
[t.i]-Wszystko ok.!!
[i.t.p]-Ej czemu tak cicho mówisz.??
[t.i]-Bo Louis śpi w salonie.
[i.t.p]-A co on u ciebie robi.?? Przecież ma dziewczynę.
[t.i]-Nic. już nie.
[i.t.p]-Jak to.??
[t.i]-Jak się spotkamy to ci powiem.
[i.t.p]-To może jutro u mnie, co.?
[t.i]-Ok, będę.!!!
[i.t.p]-No to papa.!!
[t.i]-No to do zobaczenia.!
Odłożyłaś telefon na stół i zaczęłaś pić sok.
Lou-Cześć.
[t.i]-Cześć.! Siadaj i jedz śniadanie.
Lou-Ok.
Louis usiadł obok ciebie na krześle i zaczął jeść kanapki.
Lou-Mniam...Jakie dobre.!!
[t.i]-Dzięki...
Zjedliście śniadanie.
Lou- No dobra dziękuję za śniadanie. Ja już muszę lecieć. Spotkamy się jutro.??
[t.i]-Sorry jutro umówiłam się z [i.t.p]...
Lou-No to może dzisiaj.???
[t.i]-Okej.!!
Louis-To przyjadę po ciebie o 15:00.
[t.i]-Ok.
następna część później,!!!:P
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz