piątek, 22 marca 2013

Louis cz1


Mieszkasz w Londynie. Za parę dni kończysz osiemnastkę. Cieszysz się. W końcu będziesz już pełnoletnia. Aktualnie nie masz chłopaka. Dobrze ci z tym.

Nareszcie nadszedł dzień twoich urodzin. Wstałaś rano ok. 10. Zjadłaś śniadanie i włączyłaś laptopa. Napisałaś do przyjaciółki żeby wpadła do ciebie przed imprezą. Oczywiście urodziny robiłaś w klubie. Obejrzałaś jakiś film. Nie śpieszyło ci się za bardzo bo do klubu jechałaś dopiero na 18. Nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi. Poszłaś i otworzyłaś. Ujrzałaś swoją przyjaciółkę.
[i.t.p]-Sto lat, sto lat niech żyje nam.!!!!Wszystkiego najlepszego kochana.!!!!!
[t.i]-Dziękuję.!!!
Wpuściłaś [i.t.p] do domu. Odpakowałaś prezent, który od niej dostałaś.
[t.i]-Dziękuję.!!!
[i.t.p]-Nie ma za co.!!!
Poplotkowałyście trochę(Jak to dziewczyny) i zaczęłaś się szykować. Założyłaś krótką sukienkę i pomalowałaś się. Mięły 4 godziny. Byłyście już gotowe. Miałyście już jechać do kluby tylko i[i.t.p] przypomniało się, że nie wzięła czegoś z domu i musicie najpierw pojechać do niej. Gdy przyjechałyście pod klub była już 17:50. Weszłyście do sierotka. Było już całkiem sporo ludzi.Dostałaś super prezenty. Bawiłaś się za swoimi przyjaciółmi przez całą noc. [i.t.p] upiła się i jakiś gościu zabrał ją gdzieś. Poznała go dzisiaj. Myślałaś, że wie co robi. Wszyscy wypili sporo alkoholu. Dużo osób się upiło. Jednak ty nie. Byłaś odpowiedzialna. Impreza skończyła się dopiero o 11 następnego dnia. Było mega. [i.t.p] wróciła rano już trzeźwa. Wróciłaś do domu. Położyłaś się spać. Byłaś wykończona. Wstałaś dopiero po 20. Wzięłaś odprężającą kąpiel z bąbelkami i poszłaś spać. Następnego dnia obudził cię dzwonek do drzwi. Nie spodziewałaś się nikogo. Zeszłaś na dół. Otworzyłaś drzwi. Stała przed nimi twoja przyjaciółka.
[t.i]-Co ty tu robisz.???
[i.t.p]-A nie można już przyjaciółki odwiedzić.??
[t.i]-Można właź.!!!
[i.t.p] weszła do środka.
[i.t.p]-Obudziłam cię.??
[t.i]-Tak trochę...
[i.t.p]-To może ja pójdę i przyjdę jak się wyśpisz co.??
[t.i]-Ty jak coś powiesz to normalnie...Nigdzie nie idziesz.!!Czego się napijesz.??
[i.t.p]-Może być sok.
[t.i]-Jaki.???
[i.t.p]-Obojętnie.
Nalałaś soku do szklanek i postawiłaś na stole. Pogadałyście sobie trochę.Później twoja przyjaciółka musiała już iść. Pożegnałaś ją i włączyłaś telewizor. Obejrzałaś jakiś polski serial. No m jak miłość. Gdy oglądałaś zasnęłaś.



Dobra jutro albo może jeszcze dziś 2 część.!!;***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz