czwartek, 28 marca 2013

Louis cz.14


Od twojego przyjazdu do polski minął rok i trzy miesiące. Pół roku temu urodziłaś ślicznego synka. Dałaś mu na imię Adrian. Miał oczy po swoim tacie. Był taki słodziutki.

Nie utrzymywałaś kontaktu z chłopakami. Lecz utrzymywałaś kontakt z Danielle. Wiedziała z jakiego powodu wyjechałaś. Poprosiłaś ją  by nic nikomu o dziecku nie mówiła. Oczywiście dochowała tajemnicy.
Ty nie mogłaś zapomnieć  o Louis'ie, ty dalej go kochałaś.

Postanowiłaś, że Louis powinien wiedzieć, że ma dziecko. Nie mogłaś powiedzieć mu tego przez telefon więc postanowiłaś, że do niego pojedziesz. Zarezerwowałaś bilet na samolot. Wylatywał on już następnego dnia rano. Spakowałaś się i poszłaś pożegnać się z przyjaciółką. Miałaś wyjechać tylko na trzy dni.
    Dzisiaj wylatujesz z Adrianem do Londynu. Oczywiście Danielle o wszystkim wiedziała.

*********


Jesteś już na miejscu. Razem ze swoim synkiem wyszłaś z lotniska i poszłaś do najbliższego hotelu by wynająć pokoju. Lecz nie było miejsca. Byłaś w innych hotelach ale i tam nie było miejsca.
 dla ciebie i Adriana. Poszłaś więc do parku i usiadłaś na ławce. Uśpiłaś na rękach synka i zadzwoniłaś do Danielle. Zmieniłaś kolor włosów i styl więc żadna fanka cię nie poznała.

                         *rozmowa*
Dan-Cześć [t.i] jesteście już w Londynie.??
[t.i]-Tak tylko w żadnym hotelu nie ma miejsca...
Dan-To nawet dobrze się składa. Pomieszkasz u mnie.!!
[t.i]-Nie chcę ci robić kłopotu.
Dan-Ale nie będziesz. Gdzie jesteście.??
[t.i]-W parku.
Dan-Okej to przyjdź do mnie.!
[t.i]-Dobrze.


Włożyłaś telefon do kieszeni i wstałaś. Wzięłaś Adriana i walizkę i zaczęłaś iść w stronę domu Danielle. Gdy szłaś wpadł na ciebie chłopka. Spojrzałaś na niego. Zamurowało cie to był Louis a koło niego jakaś dziewczyna.
[t.i]-Uważaj jak chodzisz.!!
Louis-Przepraszam. Pani mi kogoś przypomina.
[t.i]-Musiał mnie pan z kimś pomylić.
Powiedziałaś to i odeszłaś. Widziałaś jak Lou całuje tę dziewczynę. Nie zdziwiłaś się przecież nie mógł przez całe życie czekać aż przyjedziesz. Doszłaś do domu Danielle.
Dan-Cześć wchodźcie.!
Razem z Adrianem weszłaś do środka. Usiadłaś na kanapie a Dan dała si soku.
[t.i]-Spotkałam Loius'a. Czemu mi nie powiedziałaś, że ma dziewczynę.?!
Dan-Bo...No bo jak byś wiedziała to byś po prostu nie przyjechała.
[t.i]-...
Dan-Powiedziałaś mu.??
[t.i]-No co ty.?! Teraz gdy ma dziewczynę nie mogę.!! Zepsułabym mu życie.
Dan-Przestań.!! Musisz mu to powiedzieć.
[t.i]-Ale jak.??
Dan- Wiesz dzisiaj ma do mnie wpaść Liam. Powiem mu żeby przyszedł z chłopkami.
[t.i]-No nie wiem...
Dan-To ja do niego dzwonię. Poczekaj chwilkę.
[t.i]-Ok.
Danielle poszła zadzwonić do Liam'a a ty w tym czasie nakarmiłaś małego Adrianka.
Dan-Wszystko załatwione będą za 20 minut. Wiesz co, to ty idź tu do pokoju jak przyjdą chłopcy to powiem Louis'owi żeby ty przyszedł.
[t.i]-Dobrze.
Poszłaś do pokoju i zaczęłaś myśleć co powiesz Louis'owi.  Adriana zostawiłaś Danielle bo spał.
Usłyszałaś dobrze znane ci głosy. Nagle ktoś pociągnął za klamkę.
Lou-[t.i] to ty.??
[t.i]-Tak.
Louis mocno cię przytulił.
Lou-Tęskniłem za tobą.!!!
[t.i]-Ale przecież masz teraz nową dziewczyną.
Lou-Nie. Znaczy to tylko, ona jest po to by nie było sensacji, że wyjechałaś. Ja do niej nic nie czuję.
[t.i]-Naprawdę.?
Lou-Tak ja dalej kocham ciebie. Nawet nie wiesz jak za tobą tęskniłem.
[t.i]-Ja za tobą też Lou. Muszę ci o czymś powiedzieć, a raczej o kimś...
Lou-Masz kogoś.???
[t.i]-Nie, nie o to chodzi.
Zawołałaś Danielle. One przyniosła Adriana.
[t.i]-Louis to twoje dziecko.
Lou-Naprawdę.??
[t.i]-Tak. Dlatego wyjechałam, nie chciałam ci psuć kariery.
Louis wziął swojego synka na ręce, a ten od razu zaczął się śmiać.
Lou-Nie wieżę. To najszczęśliwszy dzień w moim życiu.!!!
[t.i]-Naprawdę.???
Lou-Tak.!!!
Louis wybiegł z pokoju i po chwili wrócił z chłopcami.
Chłopcy-[t.i] wróciłaś.?!!
Niall-Jej ale fajnie.!!
Zayn-Tęskniłem.!!
Harry,Liam-Ja też.!!!
Przywitałaś się z chłopcami i przedstawiłaś im dziecko, twoje i Louis'a.

Od tamtej pory jesteście z Louis'em razem. Znów mieszkasz w Londynie. Zayn, Niall, Liam i Harry cieszą się, są są wujkami. Teraz jesteś najszczęśliwszą osobą na świecie.


Dobra to już ostatnia część.! Myślę, że wam się imagin chociaż troszkę podobał.

2 komentarze: